Czasem prosto = najlepiej

Wróciła mi radość z kuchennego tworzenia 😊

Postanowiłam wykorzystać tę energię do zrobienia czegoś słodkiego, ale zdrowego do kawy. Zajrzałam do szafek i lodówki, wyjęłam mnóstwo produktów i namoczyłam migdały, nerkowce i suszone mango.

Kiedy składniki były gotowe, w ruch poszedł blender. Zadowolona, że stworzę coś wyjątkowego, wstawiłam wodę na kawę.

Wyciągnęłam pojemnik z przygotowanym deserem. Konsystencja - mało zachęcająca, ale przecież już nie raz wygląd nie szedł w parze ze smakiem 😉

Posmakowałam…

Ok, zjadliwe - ale bez szału. Moje kubki smakowe spodziewały się czegoś więcej po tylu wyszukanych składnikach i całym tym kuchennym tańcu 😑 Aż szkoda było pić do tego zaparzoną kawę...

I co zrobiłam? Otworzyłam lodówkę i sięgnęłam po 2 jajka - one zawsze się obronią 😜

Ukręciłam sobie kakaowy kogel-mogel. Prosto, szybko, bez kombinacji - i pysznie!

To niby nic wielkiego, ale wtedy pomyślałam:
„Czasem nie warto kombinować - najlepsze jest to, co proste. Doceń to.”

Jak często komplikujemy to, co mogłoby być łatwe?









Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Mnie tu nie ma

Uważne rozkminki

Skupiam się na sobie 💗