Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2026

Żadna eureka, a jednak...

Obraz
Co do mnie ostatnio "przyszło"? Żadna eureka, a swoją drogą daleko iść nie musiało 😋 Wszystko jest w nas, tylko pytanie po co sięgamy i w jaki sposób, np. przy pomocy "innych". Zatem pytania kierowane do Stwórcy, do Ojca, Boga to pytanie do Nas Samych, bo nikogo innego przecież nie ma 💁 I tym samym odpowiedzi też przychodzą od nas, bo tylko my Jesteśmy 😊 Jak sobie odpowiadamy? Różnie... Czasami wydarzeniem, Istotą na swojej drodze, emocją, informacją, chorobą, myślą, muzyką... Właściwie wszystkim, co do nas trafia na ten moment 💗 Tylko... Czy my akurat odbieramy tez odpowiedź, słuchamy wskazówek, czy jesteśmy otwarci na to, co przychodzi "ze Świata", od Boga, ze Źródła? Jeśli jest zaufanie to jeśli w ogóle usłyszymy, to może posłuchamy, a jeśli go nie ma, to nie, bo bierzemy tę odpowiedź za niegodną uwagi. I skąd w takim razie pomysł na zażalenia i składanie reklamacji? 😉