O tym, co dzieje się, gdy życie ściąga...
O tym, co dzieje się, gdy życie ściąga Cię nie tam, gdzie zamierzałeś iść.
Czasem życie samo naciska pauzę i wcale nie dlatego, że coś robimy źle.
Nie dlatego, że brakuje nam motywacji. Nie dlatego, że chce Cię "ukarać".
Po prostu przychodzi moment, w którym ciało, emocje albo sytuacje wokół mówią:
„Zatrzymaj się, odetchnij, zadbaj o siebie.”
Tak właśnie było u mnie w ostatnich tygodniach.
Przyszedł czas zmęczenia, braku przestrzeni, braku chęci i nie walczyłam z tym. Przyzwoliłam by było, takie jakie jest, odpuściłam działanie, nawet czasem z rozmyślaniem nie było mi po drodze.
Odpuściłam...
Wiem, że ta przerwa była częścią drogi, a pauza nie jest porażką...
Pauza jest informacją. Zaproszeniem do tego, żeby wsłuchać się w siebie głębiej. Odkryć to, czego być może nie chcemy dotknąć, na co nie chcemy popatrzeć albo nawet nie wiedzieliśmy, że w nas jest i tylko czeka byśmy to ujrzeli, zaakceptowali i ukochali.
Po mocnych doświadczeniach nastała cisza, w której znowu usłyszałam SIEBIE.
Czasami energia spada, chęć działania idzie odpocząć, ale to też jest OK.
I dopóki nie próbuję działać wbrew temu, co się zadziewa, to nadal żyję tu i teraz.
Miewacie tak, mieliście kiedyś, że mieliście plany, a życie ściągało Was gdzie indziej?
zdjęcie: Jestem tu i teraz
Karta Nitya Mala 💗
Komentarze
Prześlij komentarz